Dzień 9: Srebrna Góra – Rogacz (Góry Stołowe)

Szlaki długodystansowe

Główny szlak sudecki

Dzień 9
Srebrna Góra - Rogacz (Góry Stołowe)

Budzi nas słoneczny poranek u stóp twierdzy srebrnogórskiej. Czeka nas dzisiaj kolejny ciekawy odcinek więc po sytym śniadaniu ruszamy z naszego pensjonatu przez ładnie zachowane architektonicznie miasteczko na szlak. Towarzyszą nam rzeźby żołnierzy z czasów wojen napoleońskich. Twierdza z Srebrnej Górze de facto nigdy nie została zdobyta jednak poddała się po prostu żołnierzom cesarza francuzów. Ciekawe co by na to powiedział Fryderyk Wielki, który (słynąc ze skąpstwa) łożył ogromne sumy na budowę i utrzymanie tych fortyfikacji… Niestety forteca jest jeszcze o tej porze zamknięta więc robimy sobie pamiątkowe zdjęcie i ruszamy Głównym Szlakiem Sudeckim w Góry Bardzkie.
Za Przełączą Srebrną odbijamy kawałek by zobaczyć malowniczo położone wiadukty dawnej kolejki górskiej. Robią wrażenie poprowadzone na tych wysokościach, trochę przywodzą na myśl kolej andyjską budowana przez naszego rodaka Ernesta Malinowskiego. Dalsza trasa prowadzi nas przez malownicze wzgórza do miejscowości Czerwieńczyce gdzie robimy sobie odpoczynek na miejscowym placu zabaw. Przechodzimy przez łagodne wzgórza do Słupcy (obecnie część miasta Nowa Ruda), niegdyś miasta górniczego. Przypomina o tym szyb zamkniętej kopalni należącej do noworudzkiego zagłębia węglowego. Samo miasto przywodzi na myśl osiedla górnicze na Górnym Śląsku. Mamy deja vu ponieważ miejscowe bloki i przypominają osiedle w znanej nam dzielnicy Katowic – Giszowcu. W międzyczasie zrobił się niemiłosierny upał dlatego szukamy miejsca gdzie zaspokoimy nasze pragnienie i głód. Znajdujemy mała pizzerię przy targu gdzie robimy się dłuższą przerwę obiadową.
Po odpoczynku czas na kolejną wspinaczkę. Tym razem przed nami Kościelec (615 m) z Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej na szczycie gdzie kręcono m.in. sceny do polskiego serialu Znaki. Nazwa adekwatna do zmęczenia jakie generuje towarzysząca nam aura. Podchodzimy zatem szlakiem, któremu towarzyszy stara droga krzyżowa. Po zdobyciu Kościelca zwiedzamy sanktuarium (odbudowane wysiłkiem okolicznych mieszkańców pod koniec XX w.) i udajemy się na wieże widokową na Górze Wszystkich Świętych (648 m.) Nad wejściem wieży znajduje się płaskorzeźba feldmarszałka Helmuta Karla von Moltkego, który został patronem tej budowli – Moltketurm. przeszłości obok wieży istniało także niewielkie schronisko turystyczne – Lukasbaude, po którym pozostały ruiny. Po nasyceniu się widokami z wieży ruszamy w stronę Ścinawki Średniej.
Przy szlaku spotykamy rolnika przy żniwach. Zagaduje nas i opowiada jak kiedyś pomógł innym wędrującym GSS-em turystom, którzy nie mogli znaleźć noclegu. Przechodzimy wiaduktem nad dużym węzłem kolejowym i zatrzymujemy się przy sklepie by uzupełnić zapasy. Nęcą nas reklamy kłodzkiego pstrąga w okolicznej gospodzie jednak dzisiaj nam tam nie po drodze. Wspinamy się pomiędzy wzgórzami na rozległy płaskowyż z którego roztacza się bajkowa panorama na Góry Stołowe oraz położone u ich stóp Wambierzyce z Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin. Ku naszemu przerażeniu przy szlaku wyłania się barszcz Sosnowskiego. Ta groźna roślina, która „uciekła” kiedyś z eksperymentalnych hodowli, jest bardzo toksyczna i może powodować poparzenia. Nie zbliżajcie się do nich i broń Boże nie dotykajcie!
Wkraczając do Wambierzyc nie możemy nie odwiedzić miejscowego sanktuarium. Miasto jest znanym ośrodkiem pielgrzymkowym i turystycznym, zwanym śląskim Jeruzalem. Świątynia góruje nad rynkiem, z którego prowadzi do niej 57 schodów o symbolicznym znaczeniu: 9 (liczba chórów anielskich) + 33 (wiek Chrystusa w chwili ukrzyżowania) + 15 (wiek Marii w chwili poczęcia Chrystusa). Ponadto w okresie od końca XVII do XIX w. powstała w Wambierzycach, z inicjatywy Daniela von Osterberga, właściciela Wambierzyc w owym czasie, kalwaria z około 100 kaplicami i kapliczkami oraz 12 bramami. Płynący przez miejscowość strumień nosi nazwę Cedron, nazwy okolicznych wzgórz nawiązują do tematyki biblijnej (Tabor, Syjon, Horeb itp.). Odnosi się to w swojej symbolice do Jerozolimy z czasów, kiedy żył Chrystus.
Po zwiedzeniu świątyni i kalwarii napotykamy ciekawy widok nad Cedronem a mianowicie nutrie. Cała rodzinka radośnie pląsa sobie w wodzie i nie zwraca uwagi na podglądaczy. Widać, że są dokarmiane przez mieszkańców i stanowią kolejną atrakcję tego miejsca. Jako że dzień chyli się już ku końcowi przyspieszamy i wkraczamy w Góry Stołowe. Przechodzimy przez miejscowość Studzienno, gdzie gromadka miejscowych urwisów pomaga uzupełnić nam zapasy wody. Stąd już tylko przysłowiowy rzut kamieniem do schronu na Rogaczu (707 m) gdzie tej nocy zamierzamy biwakować. Do miejsca naszego noclegu dochodzimy już po zmroku. Szybka kolacja i udajemy się na zasłużony odpoczynek.
 
 

Dystans

Rzeczywisty dystans:
39 km
Dystans na GSS:
29 km
Całkowity dystans GSS: 209 km

przewyższenia

Przewyższenia w górę: 1376 m
Przewyższenia w dół: 1073 m

nocleg

Schron na Rogaczu

srebrna góra – Wambierzyce – Góry stołowe

Mapy & ciekawostki

  • Twierdza Srebrna Góra
  • Kościół na Kościelcu 615 m n.p.m.
  • Góra Wszystkich Świętych  674 m n.p.m.
  • Wiadukt kolejowy w Ścinawce  Średniej
  • Sanktuarium w Wambierzycach
"Turyści nie wiedzą gdzie byli, podróżnicy nie wiedzą gdzie będą." Paul Theroux

Zobacz koniecznie

polecamy inne nasze artykuły

Główny szlak sudecki

Dzień 3: Chatka akt w Karkonoszach - Karpacz

Mały szlak beskidzki

Dzień I:

Rowerowy szlak orlich gniazd

Dzień I: Kraków - Jaroszowiec

Dodaj komentarz