Szlaki długodystansowe

Główny szlak sudecki

Dzień 12
Schronisko PTTK Orlica w Zieleńcu - Długopole Zdrój

Pobudka w schronisku Orlica jest bardzo przyjemna. Miejsce to jest przytulne, a ciepłe kaloryfery pozwoliły nam zapaść w objęcia Morfeusza na całą noc i podładować baterie. Po śniadaniu ruszamy na szlak! Na początek kilka zdjęć Zieleńca oraz wizyta w miejscowym malowniczo położonym kościele, trochę na uboczu całego kurortu narciarskiego. Przed nami ciekawy dzień.
 
Maszerujemy za czerwonymi znakami początkowo asfaltem by na Rozdrożu pod Hutniczą Kopą skręcić w Las. Wkraczamy w rezerwat Torfowisko pod Zieleńcem. Torfowisko jest reliktem epoki lodowcowej, a jego wiek oszacowano na 7600 lat. Miejscowy krajobraz bywa porównywany do tundry arktycznej, tajgi syberyjskiej, a nawet do wyglądu Europy z czasów panowania lodowca. Szkoda, że to tak krótki odcinek w naszej dzisiejszej wędrówce. Ogólnie to jak na szlak górski jest tutaj dość płasko. Idąc cały czas lasem mijamy kapliczkę na Polanie św. Huberta i docieramy do Lasówki.
 
Tak naprawdę tylko „ocieramy” tylko o tę miejscowość by z powrotem wrócić na leśny szlak. Po dłuższej wędrówce docieramy w końcu na Przełęcz Spalona gdzie odwiedzamy Schronisko PTTK Jagodna. Budynek powstał około 1895 roku na miejscu przydrożnego zajazdu niejakiego Hartmanna. Początkowo pełnił rolę okazałej gospody w stylu sudeckim. Po odkryciu przez narciarzy walorów okolicy, gospoda przekształciła się w schronisko turystyczne. Klimaty tego miejsca jest naprawdę niezwykły, a potrawy serwowane przez miejscową to naprawdę duże i pożywne porcje. Omlet drwala i racuchy dodały nam energii na następną część dnia.
Za oknem zaczęły się gromadzić ciemne chmury, które dogoniły nas na Autostradzie Sudeckiej. Jednak jak to mówią – z wielkiej chmury mały deszcz. Po lekkim prysznicu możemy się otrząsnąć i odbić z asfaltowej drogi w stronę miejscowości Ponikwa. Po drodze mijamy ruiny opuszczonych gospodarstw, które świadczą o postępującym wyludnianiu się tych terenów. Czy to dobrze czy źle? Osąd pozostawiamy naszym czytelnikom. Stąd już tylko przysłowiowy „rzut kamieniem” do uzdrowiska Długopole Zdrój.
 
Dawny Bad Langenau wita nas sielankową atmosferą, zagubionego wśród Kotliny Kłodzkiej ośrodka sanatoryjnego. Robimy mały zwiad przy campingu, który posłuży za nasz dzisiejszy nocleg i udajemy się pod miejscowy dom zdrojowy. Przy kawce czeka nas niespodzianka…
 
Okazuje się, że za godzinę zacznie się tutaj prawdziwy Dancing! Nie może nas to ominąć. Zabawa organizowana jest przy muzyce miejscowej kapeli. Powoli schodzą się kuracjusze by po dłuższej chwili rozkręcić zabawę. W tańcach i hulankach uczestniczą małe dzieci przez młodzież po dojrzałych imprezowiczów i to jest w tym wszystkim najpiękniejsze! Zabawa jest przednia i trwa do 23:00. Wytańczeni i wybawieni ostatkiem sił docieramy na nasz camping, rozbijamy namiot i szybko zasypiamy. Takiego finału się dzisiaj nie spodziewaliśmy 😉
 

Dystans

Rzeczywisty dystans: 35,5 km
Dystans na GSS:
28 km
Całkowity dystans GSS: 286 km

przewyższenia

Przewyższenia w górę: 370 m
Przewyższenia w dół:
868 m

nocleg

Pole namiotowe Długopole Zdrój

Zieleniec – długopole zdrój

Mapy & ciekawostki

Kościół św. Anny w Zieleńcu
  • Zieleniec, a w nim Kościół św. Anny i Torfowisko
  • Schronisko PTTK Jagodna
  • Dancing w Długopolu
Racuchy w Jagodnej
"Turyści nie wiedzą gdzie byli, podróżnicy nie wiedzą gdzie będą." Paul Theroux

Zobacz koniecznie

polecamy inne nasze artykuły

Główny szlak sudecki

Dzień 3: Chatka akt w Karkonoszach - Karpacz

Mały szlak beskidzki

Dzień I:

Rowerowy szlak orlich gniazd

Dzień I: Kraków - jaroszowiec